W tym roku lato jest kapryśne i nieprzewidywalne. Upały, susza, gwałtowne ulewy z wiatrami sprawiły, że wyprawy w kijkami Nordic Walking do Puszczy Kampinoskiej trzeba było na pewien czas odłożyć. Nadarzyła się jednak niecodzienna okazja do wyprawy, tym razem wodnej. I tak w letnią sierpniową środę wyruszyłam z grupą niezawodnych Przyjaciół w rejs drewnianą łodzią „Nadwiślanin” typu bat. Łódź należy do Stowarzyszenie Enjoy Leoncin, założonego w 2017 roku przez pasjonatów Puszczy Kampinoskiej, Wisły i okolic, aby promować piękno tych terenów. Stowarzyszenie wybudowało „Nadwiślanina” na wzór historycznego bata wiślanego, drewnianej łodzi rzecznej o niewielkim zanurzeniu. Dawniej baty służyły do prac pomocniczych, przewożenia towarów i piasku na Wiśle i Sanie. ”Nadwiślanin” jest wykorzystywany przez Stowarzyszenie do prowadzenie statutowej działalności.

Łódź „Nadwiślanin” czeka na gości

Wypłynęliśmy w rejs z Mariny Modlin – Kajaki Dylewski. W tej okolicy zbiegają się koryta trzech rzek: Wisły, Narwi i Wkry.

Początek rejsu

Rejs zaczęliśmy od spływu Narwią w kierunku Wkry. Po obu stronach rzeki są bardzo malownicze tereny, raj dla ptaków i roślin. Widzieliśmy kormorana, czaplę i kaczki wodne, Czasami można spotkać również orła bielika. Rzeką Narwią dopłynęliśmy do okolic Pomiechówka, gdzie znajduje się ujście Wkry.

W rejsie powrotnym mijaliśmy Twierdzę Modlin. Z wody było widać fragmenty Bramy Ostrołęckiej, która broniła wjazdu do Twierdzy, mury obronne i Wieżę tzw. Białą.

Mury obronne

Największą atrakcją jest Spichlerz, który stoi przy ujściu Narwi do Wisły i jest w stanie szczątkowym. Spichlerz wybudowany w latach 1838-1844, na tzw. Szwedzkiej Wyspie przez Bank Polski w Nowym Dworze Mazowieckim, naprzeciwko cytadeli Modlin Twierdza służył do magazynowania żywności. Poważnie ucierpiał w czasie II wojny światowej. Po wojnie rozebrano jego zachodnie skrzydło. W 1957 roku ruiny zostały wpisane do Rejestru Zabytków. Andrzej Wajda uwiecznił ten obiekt w filmie „Pan Tadeusz”.

Zabytkowe ruiny Spichlerza

Obecna susza hydrologiczna utrudnia rejsy po Wiśle. Sławek sterujący łodzią, wykazał się wielkimi umiejętnościami, żeby ominąć płycizny. W niektórych miejscach woda miała poziom ok. 60 cm., ale na szczęście „Nadwiślanin” ma zanurzenie 30 cm i dzięki temu i fachowości Sławka szczęśliwie płynęliśmy bez przeszkód.

Zakończenie rejsu

Po rejsie czekała nas następna atrakcja – zwiedzanie Klubu Oficerskiego. Budynek wybudowany został na początku XX wieku jako kasyno dla oficerów rosyjskich. Jak na ówczesne czasy był to obiekt bardzo innowacyjny- posiadał nowoczesne udogodnienia: oświetlenie elektryczne, klimatyzację i własną kotłownię. Kasyno pełniło funkcję reprezentacyjną, a także było miejscem spotkań kulturalno-towarzyskich dla mężczyzn. Panie mogły być zapraszane tylko na bale. Prace renowacyjne rozpoczęto w 2017 roku, głównie dzięki projektom unijnym i trwały 7 lat. Historyczny obiekt został przeznaczony na cele kulturalno-edukacyjne.

Odrestaurowany Klub oficerski

Klub zwiedzaliśmy z przewodnikiem, który opowiedział historię, pokazał nam pięknie odrestaurowaną salę balową, widowiskową, sale boczne – w jednej z nich jest sala ślubów.

Sala balowa
Sala widowiskowa

Klub robi wrażenie od samego wejścia. Na górę prowadzą pięknie odrestaurowane marmurowe schody z ozdobnym balustradami.
Schodów strzegą stalowe 2 figury smoka wiwerna, mitycznego gada z dawnych legend. W wojskowości to był popularny motyw nieustępliwości, waleczności i czujności. Rzymskie legiony i dawni władcy umieszczali je na sztandarach, aby wzbudzić strach u wroga.

Monumentalne schody

Pełni wrażeń zakończyliśmy wyprawę w przytulnych salach restauracji „Stół Oficerski”, gdzie zjedliśmy przepyszne dania. To była wspaniała wyprawa, spotkanie z piękną naturą i historią. Bardzo dziękuję Marzence i Sławkowi ze Stowarzyszenie Enjoy Leoncin i swoim Przyjaciołom za ten pełen wrażeń czas.

3 komentarze

  1. Grażynko tak bardzo nam żal że nie mogliśmy uczestniczyć w rejsie. Piękne widoki, super towarzystwo i fajna pogoda na taka wyprawę zaostrzyła nasze apetyty na następną… przygodę. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku też będziesz zapraszała znajomych i że tym razem nam się uda wziąć w tym udział.

    Ania i Witek
  2. Grazynko, wspaniała relacja niesamowitej wyprawy po Narwii, dziękujemy za możliwość uczestniczenia w rejsie. Piękne widoki przyrody nadnarwianej, możliwość obserwacji ptactwa wodnego tego rejonu. Niesamowite widoki Nowego Dworu Mazowieckiego od strony wody.
    Pogoda dopisała, czekamy na następne pływanie 🤩

    Basia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *