W ciepłą sierpniową niedzielę nie poszłam, jak zwykle na trening i spacer po Puszczy Kampinoskiej.

Tego dnia, 9 sierpnia, wybrałam się z koleżanką Basią do Szydłowa na Święto Śliwki i śliwkobranie. Tym razem był to wyjazd zorganizowany przez Polska Tours. Z jego ramienia opiekował się nami pan Piotr. Bardzo zaciekawiło mnie to święto, bo cóż tam może być atrakcyjnego i ciekawego? Śliwka to śliwka, owoc znany od dzieciństwa, bardzo popularny i wydaje się zwyczajny. Śliwka w czekoladzie, suszona, wędzona, dla dorosłych dodatkowo nalewka śliwkowa, prawie każdy próbował.

Szydłów – zabytkowe miasteczko, zachwycające średniowieczną architekturą i historią. Leży ok. 40 km na południe od Kielc. Król Władysław Łokietek nadał mu prawa miejskie w 1329 roku i Szydłów przez stulecia odgrywał ważną rolę w Królestwie Polskim. Król Jagiełło przyjeżdżał tu w porze jesienno-zimowej, by rozstrzygać sprawy sądowe. Zatrzymywał się w zamku, który miał, jak na owe czasy nowoczesny, system ogrzewania, działały wodociągi, łaźnia. Życie toczyło się też wokół zamku, synagogi, na rynku. W 1870 roku Szydłów utracił prawa miejskie, w wyniku represyjnego ukazu carskiego po powstaniu styczniowym. Ponownie prawa miejsce Szydłów uzyskał 1 stycznia 2019 roku. Szydłów zwany jest „polskim Carcassonne”, ponieważ zachowała się w nim XIV- wieczna architektura średniowieczna. Jest tu Brama Krakowska, ruiny zamku gotyckiego, starówka i okalające mury obronne.


W jednym z trzech obiektów sakralnych Szydłowa, w kościele Wszystkich Świętych, odkryte zostały w 1946 roku gotyckie polichromie, które przedstawiają sceny z Nowego Testamentu. Obrazy te były bardzo ważne, bo wtedy kiedy powstawały ludzie nie umieli czytać i pisać i to był prosty sposób na przekazywanie wiedzy przez kapłanów.

Największą jednak atrakcją Dnia Śliwki było zwiedzanie Muzeum Śliwki i śliwkobranie. Założycielką Muzeum jest Szydłowianka Pani Agnieszka Wierzbicka-Baxter, która wraz z mężem prowadzi również plantację śliwek. Muzeum mieści się w Starym Ratuszu na Rynku. Szydłów i okolice są największym zagłębiem śliwkowym w Polsce i stąd pochodzi co piąta polska śliwka. Występujące na tym terenie gleby wapienne są bardzo korzystne dla uprawy śliwek. Jesteśmy trzecim co do wielkości producentem śliwek, po Chinach i USA. W Muzeum był bardzo ciekawy wykład o historii Szydłowa, śliwkach, tradycjach i lokalnych wyrobach. Na filmie edukacyjnym można było zobaczyć proces suszenia śliwek na tzw. laskach,
czyli w drewnianych skrzynkach z dnem zrobionym z gałązek leszczynowych (ponieważ nie mają w sobie żywicy) oraz proces tworzenia szydłowianki – śliwki w czekoladzie, wyjątkowej praliny, uznanej w świecie. Bardzo przyjemną częścią wykładu była degustacja wyrobów ze śliwek – próbowaliśmy m.in. nalewkę i cydr śliwkowy, kanapeczki z powidłami, keczupem śliwkowym.



Obok muzeum był sklepik z lokalnymi wyrobami, tłumnie odwiedzany przez turystów. Następną atrakcja było śliwkobranie na położonej w pobliżu plantacji śliwek. To była prawdziwa frajda, zrywanie śliwek w sadzie prosto z drzewa. Zrywaliśmy wczesną odmianę śliwki – Lepotica.


A tymczasem na dziedzińcu Szydłowa odbywało się największe wydarzenie plenerowe w gminie Szydłów, promujące lokalne sadownictwo, można było degustować tradycyjne przetwory, popróbować ciast i zakupić lokalne wyroby ze śliwek. Na scenie występował lokalny zespół ludowy zespół folklorystyczny, a dla dzieci przygotowano wesołe miasteczko. Bardzo ciekawe było również zwiedzanie Zamku. Znajduje się w nim wiele eksponatów historycznych, rękopisy, fotografie, obrazy, figury królów, prawdziwa lekcja historii.


To była wspaniała wyprawa, pełna wrażeń, historii, smaków i niezwykle „owocowa”, bo wszyscy wracaliśmy ze śliwkami i przetworami ze śliwek. Dziękuję Basi, Panu Piotrowi i miłym osobom z grupy za wspaniały czas.

Tak ładnie opisałaś tę wycieczkę, że pożałowałam, że mnie tam nie było. Super wyprawa, historia i śliwki w każdej postaci. Czułam smak śliwki w czekoladzie. 😁
Grażynko, Twoja chęć eksploracji nie tylko zagranicy, ale i zakątków naszego kraju jest nie do przecenienia. Dzięki Tobie poznajemy wszystkie te miejsca, w których byłaś czując się tak jakbyśmy to my byli towarzyszami Twoich wycieczek i razem z Tobą oglądali te cuda.
Czekamy na więcej podziwiając energię i pasję do poznawania nowych miejsc.
Potwierdzam, wspaniałe miejsce, pełne dowodów dawnych czasów. Byliśmy tam dwa razy w zeszłym roku bo za jednym razem nie dało się obejrzeć wszystkiego. Śliwka króluje w Szydłowie w różnej postaci, praliny, dżemu, keczupu, cydru oraz nalewki, skosztowaliśmy wszystkiego….Zamek w Szydłowie to perełka średniowieczna a gospodarze Szydłowa i jego mieszkańcy zadbali o to co zostało z tamtych czasów. Wyjątkowe miejsce na mapie Polski – Polecam.
Świetna relacja Grażynko!
do dań ze śliwkami dorzucam śliwki pod kruszonką 🙂
polecam do degustacji w sezonie śliwkowym 🙂
Beatko, tak mi miło, że przeczytałaś i podobało się. Akurat śliwki pod kruszonką nie umiem zrobić, a bardzo lubię i chętnie skorzystam z przepisu, W tym roku takie pyszne śliwki. Pozdrawiam serdecznie
Grazyna