Złotą polską jesień zaczęłam od wyprawy z grupą przyjaciół w Karkonosze, do przepięknego Gruszkowa k / Jeleniej Góry. Z kijkami Nordic Walking przeszliśmy górskie szlaki, zdobyliśmy Chojnik i zwiedziliśmy Kamienne Miasto w Czechach.
Jednak tęsknota za słońce i ciepłem pozostała i zaprowadziła mnie do Andaluzji, z nieodłączną kompanką moich wypraw Agatką i z biurem My Adventure Jarka Czaplickiego. Andaluzja, ze stolicą w Sewilli – to jeden z 17 autonomicznych regionów Hiszpanii, kraina pogodnych i roześmianych ludzi, pięknych zabytków i krajobrazów. Zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Według statystyk jest tam 300 dni słonecznych w ciągu roku – w Polsce tylko 80. Pierwszy kontakt z Andaluzją to Malaga, miasto pełne zabytków, pamiętających czasy Rzymian i Maurów – pozostałości rzymskiego Teatru Romano z I wieku p.n.e, mauretański zamek i górująca nad miastem forteca Alcazaba, wzniesiona przez Maurów w VIII w. Zabytki okolone są ogrodami pełnymi zapachu ziół: rozmarynu, tymianku i lawenda. Byłam zachwycona. Od lat interesuję się aromaterapią, doceniam nie tylko urok roślin, ich zapach, ale też moc jaką mają na nasze zdrowie. W Maladze jest 30 muzeów, z których najsłynniejsze to Muzeum Pabla Picassa i Muzeum Carmen Thyssen. W muzeum Carmen stała ekspozycja liczy 200 dzieł, w przeważającej ilości andaluzyjskich artystów.
Pablo Picasso urodzony 25 października 1881 roku w Maladze, gdzie spędził dzieciństwo, uznawany jest za jednego z najwybitniejszych artystów XX wieku, stworzył nurt malarstwa zwany kubizmem. Czasami po ulicach Malagi przechadza się, pochodzący z tego miasta, słynny aktor Antonio Banderas.



Andaluzja jest cudowna, magiczna, to klejnot Hiszpanii. Każde jej miasto ma swoją bogatą historię, klimat, a zwiedzanie jest niezwykłą podróżą przez wieki. Setenil de las Bodegas – w drodze do Rondy, zwiedzamy tę malowniczą miejscowość w prowincji Kadyks. Większość jej domów została zbudowana w jamach skalnych. Duże wrażenie robią też pobielone wapnem elewacje domów, charakterystycznych dla pueblos blancos (białych miasteczek), stojących pod wielką skalną półką.


Ronda – perła prowincji Malaga, historyczne miasto na andaluzyjskim szlaku, przecięte wąwozem El Tajo. Po jednej stronie wąwozu jest starsza dzielnica mauretańska, po drugiej dzielnica chrześcijańska.

Obie łączy most Puente Nuevo. Widok z mostu na wąwóz El Tajo z wysokości 100 metrów może przyprawić o zawrót głowy. Legenda głosi, że twórca tego dzieła, andaluzyjski architekt Jose Martin de Aldehuela popełnił samobójstwo, skacząc w dół wąwozu, gdy zdał sobie sprawę, że nigdy więcej nie wybuduje czegoś tak wspaniałego.
Ronda uznana jest również za kolebkę walki z bykami. Pierwsza walka odbyła się w XVIII wieku, a arenę zaprojektował ten sam architekt, który zbudował słynny most Puente Nuevo. Na terenie areny oglądaliśmy Muzeum Korridy, gdzie zgromadzone są eksponaty dwóch wielkich rodów torreadorów – Romero i Ordonez. Ród Romero uznawany jest za twórcę nowoczesnej korridy (walka piesza bez udziału koni), a Antonio Ordonez przyjaźnił się z Ernestem Hemingwayem.


Ernest Hemingway słynny pisarz amerykański upodobał sobie to miasto. Był korespondentem wojennym, opisał okrutną wojnę domową, która wybuchła w Hiszpanii w 1936 roku. Opisał ją w powieści „Komu bije dzwon”. Poznał zawiłości Hiszpanii, jej tradycję i historię. Uwielbiał walki byków i poświęcił im swoją książkę „Śmierć po południu”.


Na naszej trasie trasie objazdowej następna atrakcja:
– Caminito del Rey – pieszy szlak znany jako Ścieżka Króla, zbudowany wzdłuż ścian wąwozu,
– Desfiladero de los Gaitanes.
Szlak połączony z budową zapory wodnej i nazwany na cześć króla Alfonsa XIII, który jednak nie przeszedł go w całości, z powodu ulewnego deszczu i niekorzystnych warunków atmosferycznych. Na szlaku obowiązuje zachowanie wszelkich zasad bezpieczeństwa. Ruszyliśmy w hełmach na głowach, z uwagi na wystające i spadające kamienie, ubrani w sportowe buty i ubrania, przeszliśmy ok. 8 km wąskimi ścieżkami, pomiędzy wystającymi głazami i na koniec wiszącą i ruszającą się kładką pomiędzy skałami. Na szczęście pogoda dopisała, była dobra widoczność, niezapomniane wrażenia.




Następnego dnia Sewilla – miasto gorzkich pomarańczy, które rosną dosłownie wszędzie. W październiku zaczynają dojrzewać, ale zbiory będą dopiero w grudniu. Choć wyglądają urzekająco, to jednak nie nadają się do bezpośredniego jedzenia, ze względu na swój intensywnie kwaśny i gorzki smak, za to idealne są na bogate w witaminę C konfitury i słodkie wina. Sewilla to piękne i urzekające miasto. Stąd pochodzili bohaterowie oper Carmen i Don Juan. Oglądamy katedrę Najświętszej Maryi Panny, jednej z największych na świecie, wzniesionej w miejscu dawnego meczetu z IX wieku. Architekt Alonso Martinez wypowiedział niezapomniane słowa: „ Postawmy budowlę tak ogromną, aby ci, którzy ją zobaczą w pełnej okazałości, stwierdzili, że postradaliśmy zmysły”. W katedrze znajduje się grobowiec Krzysztofa Kolumba, który nie życzył sobie być pochowanym w… ziemi hiszpańskiej. Ten wielki żeglarz, Genueńczyk, ma więc taki grób w katedrze, że trumna jest usadowiona na ramionach posągów ludzi. Tym samym spełniło się jego życzenie, nie spoczął w ziemi hiszpańskiej.

W katedrze znajduje się oryginalny obraz Franceska de Goyi z wizerunkiem św. Justyny i św. Rufiny, patronek Sewilli.

Kolejnym etapem zwiedzania Andaluzji jest Kordoba – miasto zabytków trzech wielkich kultur: rzymskiej, arabskiej i chrześcijańskiej, gdzie zamieszkiwali wspólnie i w poszanowaniu muzułmanie, chrześcijanie i wyznawcy judaizmu. Zwiedzamy najważniejszy zabytek Kordoby słynny meczet La Mezquita o bardzo bogatej historii. Najpierw Rzymianie wznieśli świątynię Janusza, następnie w 785 r. Maurowie rozpoczęli budowę Wielkiego Meczetu, a gdy chrześcijanie w 1236 roku wkroczyli do Kordoby, został przekształcony w kościół. We wnętrzu Mezquity wznosi się ponad 800 kolumn, ( a było ich 1293), a każda wykonana jest z jaspisu, granitu i marmuru, połączone piętrzącymi się arkadami tworzą wyjątkową scenerię.

W otwartym patio, jednym z największych w Hiszpanii, rośnie ok 100 drzew gorzkiej pomarańczy, które posadzono pod koniec XVIII wieku.

Z meczetu blisko do dzielnicy żydowskiej, potem do arabskiej. W dzielnicy żydowskiej, na jednej z wystaw jubilerskich zauważyłam przepiękną ozdobę srebrną wykonaną metoda filigranu, techniki artystycznej, polegającej na tworzeniu biżuterii z cienkich, skręconych drucików, tworzących ażurowe wzory. Metoda stosowana od starożytności i bardzo popularna we włoskim złotnictwie renesansowym. Osobiście lubię biżuterię wykonaną ta techniką, już prawie dziś zapomnianą.

Powoli wędrówka po Andaluzji dobiega końca. Pozostały tylko dwa główne miejsca – Granada i Gibraltar. Granada, kraina moich snów, jak mówi najsłynniejsza pieśń o Granadzie, wykonywana przez słynnych tenorów, skomponowana przez Meksykanina Agustina Lara w 1935 roku. Najsłynniejszym zabytkiem jest Alhambra – jeden z najpiękniejszych kompleksów pałacowych, zapomniana do początku XIX wieku. Nieoczekiwanie pomógł Alhambrze pisarz amerykański Washington Irving, który w 1826 roku rozpoczął pracę w ambasadzie Stanów Zjednoczonych. Po przeprowadzeniu się do Granady spisywał zasłyszane opowieści. Zamieszkał w częściowo zrujnowanych komnatach Alhambry i tam tworzył. Dzięki jego książce „Opowieści z Alhambry” świat odkrył na nowo jej piękno. Ciekawostką jest to, że w Muzeum Alhambry można było nabyć „Opowieści z Alhambry” w języku polskim.

Wznoszone przez Maurów budowle na wzgórzu al.- Sabika to przykład arabskiej architektury w Europie. Najstarsza Alcazaba, twierdza, z której jest piękny widok na okolicę. Z jednej z wież 2 stycznia 1492 roku Maurowie zobaczyli chrześcijańskie krzyże i chorągwie katolickie i sułtan Muhammad XII oddał Alhambrę Hiszpanom. Chrześcijańscy zdobywcy nie zburzyli bajecznej rezydencji, byli pod jej ogromnym wrażeniem. W Alhambrze robi wrażenie Dziedziniec Lwów, stanowiący symbol Alhambry. Cztery strumyki płyną do środka pałacu i kończą bieg w fontannie z dwunastoma posągami lwami. Wszystko opiera się na liczbie 12, co odpowiada 12 miesiącom i 12 znakom zodiaku. Jeśli chodzi o lwy, to istnieje domniemanie, że ich rzeźby zostały wykonane przez chrześcijan, ponieważ Koran zabrania takich przedstawień. Drugim ważnym miejscem w Alhambrze jest Pałac Witraży, w którym Krzysztof Kolumb namówił Izabelę Kastylijską do wsparcia jego wyprawy, która miała krótszą drogę do Indii. A dokonał odkrycia Ameryki Kilkaset lat później cesarz Napoleon Bonaparte – znienawidzony przez Hiszpanów- chciał wysadzić Alhambrę.

Ostatni punkt naszej wyprawy do Andaluzji to Gibraltar. Jest to ostatnia kolonia brytyjska. Turyści zatrzymują się na stronie hiszpańskiej i kierują się przez lotnisko do strefy brytyjskiej. Dla Polaków jest to ważne miejsce, z uwagi na tragiczne wydarzenie związane ze śmiercią gen, Władysława Sikorskiego – 4 lipca 1943 roku.

Najbardziej rozpoznawalnym miejscem Gibraltaru jest skała Gibraltarska wznosząca się 426 m n.p.m. Z Gibraltaru widać wybrzeże Afryki, co czyni to miejsce wyjątkowym. Na Gibraltarze jest ok. 150 jaskiń, największą i najpiękniejszą jest Jaskinia Św. Michała. Atrakcją Gibraltaru są małpy magoty gibraltarskie. Podobno, jak długo małpy tu będą to Gibraltar będzie należał do Korony Brytyjskiej. Gibraltar ma swój parlament, lotnisko i port, nie jest częścią Unii Europejskiej (ale ma specjalny status, może podpisywać z nią umowy handlowe).
Podczas czasu wolnego podczas zwiedzania, natknęłyśmy się na polski kościół, gdzie akurat odbywała się msza w języku polskim. To taki polski akcent na zakończenie pobytu na Gibraltarze.





Wędrówka po Andaluzji przyniosła dużo pięknych wrażeń i wspomnień. Tu dla mnie wszystko było wyjątkowe, zapachy, pogodni ludzie, ciepły i łagodny klimat, przyroda, szum morza, smaczne jedzenie.
Polecieliśmy tylko do Hiszpani, a byliśmy na ziemi brytyjskiej, a w drodze powrotnej niespodziewanie (ze względu na niepożądanego pasażera) zawitaliśmy z międzylądowaniem do francuskiej Nicei. To są uroki podróży.
Bardzo dziękuję wszystkim osobom, z którymi spędziłam tak miłe chwile!

Grażynko cudownie wszystko uchwyciłaś. Ale to tylko taka mini pigułka przeżytych wrażeń i doznań. Wspaniałe czytać twojego bloga i sięgać pamięcią do tej wyprawy. Andaluzja to przepiękny region, gorący klimat super jedzenie . Jestem cały czas pod wrażeniem
Agnieszko, dziękuję, jest mi tak miło czytać Twój komentarz. Ja ciągle czuję potrzebę wspominać ten wyjazd z tak fajnymi i pozytywnymi osobami.Nie było sposobności być na flamenco ale idę na występ w Warszawie 23 listopada, to też coś napiszę.Pozdrawiam serdecznie
Grażyna
Wspaniała opowieść, cudownie rozświetliła szary listopadowy dzień. Już rozważam wyjazd do Andaluzji.
Ela, to wspaniały pomysł, słońce, ciepło, dobry humor, bardzo polecam
Jakie piękne widoki. Piękny kraj. dobrze, że udało się Wam odpocząć. Pozdrawiam serdecznie
Jestem jeszcze pod wrażeniem tych pięknych krajobrazów, zabytków i klimatu. Tak miło podzielić się swoimi emocjami. Dziękuje i pozdrawiam serdecznie
Bardzo ciekawy opis podróży do jednego z ciekawszych zakątków Hiszpanii. Czuje się i widzi opisywane atrakcje. Gratuluję pięknych przeżyć, Grażynko! A nie bałaś się na Caminito del Rey?
Grażynko, wspaniale opisałaś i zilustrowałaś zdjęciami Waszą podróż po Andaluzji. Mam nadzieję, że i nam uda się tam zawędrować, zacheciłaś nas, zaplanujemy z Elą. Dziękuję Ci za wspaniały opis, tyle nowych rzeczy się dowiedziałam.
Basiu, tak cieszę się, że zachęciłam Was do zwiedzenie Andaluzji. Do tej pory byliście dla mnie inspiracją do podróży i pokazaliście tyle ciekawych miejsc, jest mi miło, że ja również mogę coś przekazać interesującego.. Pozdrawiam serdecznie.
Grażynko , przepiękna relacja z cudownego miejsca. Zdjęcia pozwalają przenieść się w te miejsca razem z Tobą. Czujemy się tak jakbyśmy z Tobą penetrowali i poznawali Andaluzję.
Całuski i więcej takich przeżyć życzymy z całego serca.