Niedziel, 03.10.2021 r.

Pierwsza niedziela października 2021 r. Przepiękny jesienny dzień, pełen słońca, ciepła i babiego lata. Dziś  maszerujemy z kijkami nordic walking obejrzeć Dąb Kobendzy. Ten trening rozpoczyna drugi rok naszych marszów w Leoncińskiej Grupie Spacerowej. Pierwszą rocznicę uczciliśmy wspólną biesiadą, szampanem i domowym tortem z bitą śmietaną i malinami. Były wspomnienia, anegdotki i  plany na przyszłość.

Wyruszamy o godz. 10 z parkingu leśnego w Piaskach Duchownych, zaplanowana trasa – ok. 10 km. Na początek obowiązkowo rozgrzewka, nieodzowny element każdego naszego treningu. Celem rozgrzewki jest przygotowanie go do zwiększonego wysiłku. Poprzez rozgrzewkę pobudzony zostaje układ sercowo-naczyniowy, oddechowy, nerwowy i mięśniowy. Już sama nazwa mówi, co mamy osiągnąć – rozgrzać ciało, serce bije szybciej, do płuc w większej ilości pobierane jest powietrze. Dzięki uelastycznieniu ścięgien i więzadeł zwiększamy  ruchomość poszczególnych stawów, co chroni przed kontuzjami, tym bardziej, że maszerujemy  w lesie, po nierównym, wyboistym terenie. Rozgrzewka trwa zwykle 10-15 minut.

Tak przygotowana do treningu grupa rusza na szlak. Maszerujemy żółtym szlakiem, następnie skręcamy w szlak czerwony – nasz cel Dąb Kobendzy. Puszcza dziś wygląda przepięknie. Drzewa przebarwiają się na złote i czerwone kolory. Mijamy po drodze brzozy,  wysmukłe sosny pospolite, które rosnąc w towarzystwie innych drzew mają wybujały pień zwany strzałą, z niewielką koroną na szczycie, graby, klony i okazałe dęby. Trasa jest bardzo urozmaicona, idziemy przez  otwarte przestrzenie, za chwilę wchodzimy na zalesione, dzikie ścieżki.

Zalesiona droga

Przed nami pojawia się okazały  Dąb Kobendzy. Dostojny, majestatyczny, imponujący, położony w obszarze ścisłej ochrony Krzywa Góra. Nazwano go imieniem profesora Romana Kobendzy, wybitnego botanika – dendrologa. Profesor fascynował się przyrodą Puszczy Kampinoskiej. W 1937 roku doprowadził do utworzenia na terenie Puszczy Kampinoskiej pierwszego rezerwatu przyrody. Był inicjatorem powołania Kampinoskiego Parku Narodowego. Zmarł w 1955 roku, ale sprawę do końca doprowadziła jego żona Jadwiga  Kobendza z domu Kaczorowska –  była geografką i geomorfologiem. Kampinoski Park Narodowy powstał w 1959 roku.

Dąb Kobendzy

Dąb szypułkowy „Quercus robur”. Obwód 590 cm, wysokość 31 m, wiek ponad 300 lat.

Nieopodal stoi głaz narzutowy  upamiętniający wybitnego  profesora.

Pamiątkowy głaz

Jest to niezwykłe poruszające miejsce, stojąc tu przychodzą filozoficzne refleksje  o: przemijaniu, wieczności i potędze natury.  Dąb rośnie tu ponad 300 lat, przetrwał tyle pokoleń, zawieruch dziejowych, tak wiele się wydarzyło, a nadal stoi. Drzewa rosną długo, a wystarczy kilka minut, żeby zniszczyć ich żywot. Jedna bezmyślna decyzja, jeden „najważniejszy” podpis i  przeogromna chęć zysku. Jest to bardzo przykre, wręcz okrutne.

Okładka książki „Sekretne życie drzew” Petera Wohllebena

Sekretne życie drzew – książka Petera Wohllebena, mówi, że w lesie zdarzają się niezwykłe rzeczy, drzewa porozumiewają się ze sobą, troszczą o swoje potomstwo i chorych sąsiadów, mają uczucia i pamięć! Może taka wiedza powstrzymałaby od masowych wycinek, również w Puszczy Kampinoskiej, pod pozorem walki ze szkodnikami lasów.

Po drodze robimy przerwy na ćwiczenia, podziwiając niezwykłe piękno przyrody i odgłosy leśnych mieszkańców. Naszym ulubionym ćwiczeniem jest siad na niewidzialnym krześle oraz „wiszenie” na skrzyżowanych rękach. Dziś również robiliśmy ćwiczenia rozciągające przy drzewach. Za Dębem Kobendzy schodzimy w prawo na przecinkę leśną, jest tu dosyć  mroczno i dziko. Nagle przy drodze wyłania się wśród drzew krzyż, a na nim słabo  widoczny napis upamiętniający śmierć w dniu  17 września 1939 roku. Zginął lekarz Stanisław Stasiak i siedmiu rannych żołnierzy, z podpisem na kamiennej tablicy „Bratanek”. Takie pamiątki minionego czasu można spotkać w Puszczy bardzo często.

Krzyż w lesie

Pełne zadumy dochodzimy do niebieskiego szlaku i wracamy na parking. Marsz trwał 2,5 godziny, przeszłyśmy trasę ok. 9 km. Kończymy trening ćwiczeniami rozciągającymi. Celem rozciągania po treningu jest zredukowanie napięcia w mięśniach, zwiększenie zakresu ruchów i elastyczności mięśni, relaksacja. To był bardzo udany trening. Na pewno kiedyś tu jeszcze wrócimy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.